„Niebo nad Berlinem”, „Buena Vista Social Club” czy „Pina”. Trzykrotnie nominowany do Oscara, laureat Złotej Palmy w Cannes, a do tego… fan muzyki rockowej. Wim Wenders od lat prezentuje nam wiele odsłon swojego talentu. Podobnie nieoczywiste i magiczne jest też jego rodzinne miasto.

Ernst Wilhelm „Wim” Wenders urodził się w Düsseldorfie 14 sierpnia 1945 roku, w czasie, gdy to przemysłowe, leżące nad Renem miasto było doszczętnie zniszczone w wyniku nalotów aliantów. Rodzice związani byli z branżą medyczną, nic więc dziwnego, że młody Wim rozpoczął studia lekarskie. Szybko jednak porzucił tę ścieżkę edukacji i, po krótkim mariażu z filozofią, udał się do Paryża, aby zająć się malarstwem, fotografią i wreszcie filmem. Do Düsseldorfu jednak wielokrotnie w swoim życiu powracał, pielęgnując silne więzi, łączące go z rodzinnym miastem.

Foto: wim-winders.com

Edukacja, ogród i poezja

Uniwersytet Heinricha Heinego (HHU), gdzie Wenders studiował medycynę, mieści się na Universitätsstraße 1, ok. 3,5 kilometra od ścisłego centrum. Na teren kampusu można dotrzeć pociągiem miejskim (S-Bahnem), a wysiadając na stacji „Uni-Ost/Botanischer Garten”, mamy możliwość zobaczyć Ogród Botaniczny, nad którym uniwersytet sprawuje pieczę. W ogrodzie znajduje się roślinność z całego świata – Azji, obu Ameryk i Europy Środkowej, a jej różnorodność
i bogactwo zapierają dech w piersiach. Warto zajrzeć do ukrytej pod ogromną kopułą oranżerii i na wyspę otoczoną kanałem wodnym. Po powrocie do centrum zatrzymajmy się na Bolkerstraße 53, czyli w miejscu urodzenia Heinricha Heinego, patrona uczelni. Obecnie działa tam prężnie związany z poetą Instytut Literacki, a w mieszczącej się w budynku kawiarence możemy napić się doskonałej kawy i nabrać sił na dalszą wędrówkę.

Na taśmie filmowej

Po pobycie we Francji, gdzie nastąpił rozwój jego artystycznych zainteresowań, Wenders powrócił do Düsseldorfu. W 1967 roku podjął pracę w United Artist Corporation, niemieckim oddziale amerykańskiego studia filmowego i telewizyjnego. Można śmiało uznać to za ten moment, gdy Wim Wenders związał swoje zawodowe życie z filmem. Miłośnicy kinematografii, podzielający pasję reżysera, powinni udać się do Muzeum Filmu (Schulstraße 4). Zgromadzono w nim kolekcję ponad 500 tys. fotografii i 25 tys. plakatów, niewątpliwą gratką jest też wierna replika studia filmowego. W 2004 roku, właśnie w siedzibie muzeum, Wendersowi wręczono nagrodę
im. Helmuta Käutnera, düsseldorfskiego reżysera tworzącego w latach 50. i 60. XX wieku. W wywiadzie udzielonym tuż przed odebraniem wyróżnienia Wim Wenders przyznał, że uważa Käutnera za jednego z największych niemieckich filmowców. Ta nagroda ucieszyła go więc szczególnie. O mocnym związku Wendersa z Düsseldorfem świadczy utworzona przez niego fundacja (Birkenstraße 47). Jej celem jest promocja prac reżysera oraz wspieranie początkujących, obiecujących artystów. Pod wspomnianym adresem mieści się także galeria sztuki współczesnej Philara, w której zgromadzono ponad 1000 prac z dziedziny rzeźby, fotografii czy malarstwa.

Smaki Nadrenii

Stare Miasto w Düsseldorfie jest niewielkie, ale mimo to zyskało przydomek „najdłuższego baru świata”. Mieści się na nim ponad 200 restauracji i aż 4 z 5 browarów, w których możemy skosztować lokalnego piwa. Jego smakoszem jest sam reżyser, który podczas wizyty w rodzinnym Düsseldorfie lubi spędzać czas na starówce, racząc się słynnym Altbier. To jasnobrązowe piwo górnej fermentacji, z gęstą, kremową pianą jest prawdziwą dumą stolicy Nadrenii Północnej-Westfalii. Dzielnica Altstadt gwarantuje
nam również bogatą ofertę kulinarną. Na co zatem się zdecydować? Jednym z rarytasów jest kaszanka z gotowanymi jabłkami, babka ziemniaczana oraz Kottenbutter – kanapka z żytniego chleba z wędzonką, cebulą i musztardą. Nadrenia słynie również z owoców morza – polecić można szczególnie mule w białym winie. Przysmakiem Wima Wendersa są natomiast tzw. Reibekuchen, czyli placki ziemniaczane z jabłkowym nadzieniem. W wersji wytrawnej zamówimy je ze śmietaną i surówką z kapusty.

Zobacz w Düsseldorfie
Zobacz w Düsseldorfie

Rathaus

Wybudowany w XVI wieku ratusz jest uznawany za symbol miasta. Obecnie mieści się w nim siedziba parlamentu miejskiego, turyści mogą jednak zwiedzać jego teren, a raz w tygodniu – również samo wnętrze.

Königsalle

Aleja Królewska, w skrócie nazywana po prostu „Kö”. Otoczony zielenią bulwar spacerowy, a jednocześnie szansa na zakupy w jednym z wielu ekskluzywnych butików.

MedienHafen

Najnowocześniejsza dzielnica miasta. W miejscu starego portu stworzono oryginalną przestrzeń dla biznesu i... życia nocnego. MedienHafen to nie tylko futurystyczne biurowce, ale również liczne puby i restauracje.

Rheinturm

Wieża telewizyjna, stanowiąca najwyższy punkt widokowy w mieście. Ukończona w 1981 roku, mierzy 240,5 m.