Myśląc o podróży do Izraela, zazwyczaj planujemy zobaczyć Jerozolimę i Tel Awiw. Warto wybrać się również do Ejlatu. Miasta z dostępem do Morza Czerwonego, położonego wśród gór Negewu.

Mieszkam w Eljacie już 42 lata, a jednak wciąż czuję się, jakbym była na wakacjach, ponieważ przez 360 dni w roku świeci słońce. Jesienią, zimą i wiosną panuje tu prawie idealna pogoda. Nawet gorące lato nie jest tak uciążliwe, dlatego że występuje w tym rejonie ekstremalnie niska wilgotność i wietrzny klimat.

Raj dla nurków

Zawsze zachęcam przyjeżdżających znajomych do nurkowania, zwłaszcza jeśli wcześniej nie mieli okazji spróbować. To idealne miejsce, żeby zacząć. Szczególnie ciekawe są plaże Princess i Snuba, które znajdują się na południe od miasta. Zaraz po wejściu do wody jesteśmy w stanie zobaczyć kolorowe ryby i koralowce.
Dla tych, którzy za nurkowaniem nie przepadają, polecam wybrać się do obserwatorium, do którego schodzi się schodami 6 metrów pod powierzchnię wody – można w nim obejrzeć całe bogactwo podwodnego świata. Na brzegu znajduje się również oceanarium, a przez jego ogromne okna widać pływające rekiny, żółwie morskie i płaszczki.

Podwodny taniec delfinów

Ostatnio jednym z najczęściej odwiedzanych przeze mnie miejsc stała się plaża Katza. Jej największą zaletą jest możliwość obserwacji delfinów w ich naturalnym środowisku. Zwierzęta te, chociaż mają dostęp do otwartego morza,
często pływają w sąsiedztwie ludzi, w obrębie Rafy Delfinów. Na plaży dostępne są także trzy relaksacyjne baseny, znajdujące się w sercu tropikalnego ogrodu. Co zaskakujące, rzadko widzę tam turystów.

Kaniony i suche wodospady

W górach otaczających Ejlat wytyczone zostały różnorodne trasy, zróżnicowane pod względem poziomu trudności. Osoby, które wybierają się ze mną na wycieczkę, wyobrażają sobie, że zobaczą ruchome wydmy. Stąd też przeżywają spore zaskoczenie, kiedy ich oczom ukazują się góry, kaniony, suche wodospady oraz fantazyjne, kolorowe formacje skalne.
Chociaż warto odwiedzić popularny Czerwony Kanion, wolę trekking w Czarnym Kanionie Shchoret oraz na terenie Kolumn Amrama. Aby podziwiać wspaniały widok rozpościerający się na cztery kraje, których granice spotykają się w zatoce Ejlat/Akaba, tj. Izrael, Jordanię, Egipt i Arabię Saudyjską, musimy wspiąć się na szczyt góry Zefahot – najlepiej o wschodzie lub zachodzie słońca.

Powracające flamingi

Ciekawą atrakcją jest również Timna Park, który znajduje się 20 minut jazdy samochodem od Ejlatu. W tym miejscu można nie tylko poznać historię produkcji miedzi starożytnych Egipcjan, zobaczyć piękne krajobrazy, a także zwiedzić pełnowymiarowy model starotestamentowego Namiotu Spotkania, w którym przechowywano Arkę Przymierza.
Podczas tej wycieczki niezapomnianą atrakcją będzie spotkanie z flamingami powracającymi do Evrona Salt Ponds. Nikt nie oprze się widokowi tych dużych, różowych i majestatycznych ptaków na tle niebieskiej wody i gór w różnych odcieniach brązu. Nad Ejlatem krzyżują się trasy migracji milionów ptaków, które w przelatują tam na przełomie marca i kwietnia, a także w październiku.

Izraelskie śniadania

Mieszkam w miejscu, w którym znajduje się dużo różnorodnych restauracji. Mieszkańcy Izraela i Ejlatu spędzają w nich sporo czasu. Szczególnie warto spróbować izraelskiego śniadania. Obecnie do moich ulubionych restauracji należą Branja, Uga Chaga i Rachel. Ponadto stoiska z popularną shawarmą i falafelem znajdują się na każdym rogu głównych ulic.
Na jednej z nich, odchodzącej od drogi Sderot Hatmarim, znajdziemy kilka ciekawych lokali, m.in. Lev Harachav oferujący shawarmę, małą tajską jadłodajnię Saga Sushi, etiopską knajpkę i dwie meksykańskie restauracje. Coś dla tych, którzy wolą zjeść z dala od zgiełku promenady.

Godzina lub dwie

Wbrew pozorom Ejlat, chociaż znajduje się na południu Izraela i z każdej strony otoczony jest przez pustynię, posiada bardzo dobrą lokalizację. Wystarczą tylko dwie godziny, aby dojechać do Petry w Jordanii, trzy, aby dotrzeć do góry Synaj w Egipcie, cztery, aby dostać się do Jerozolimy i dwie, aby znaleźć się nad Morzem Martwym.