Tradycja przemysłu obuwniczego w Małopolsce sięga lat 60. Ubiegłego wieku. To właśnie tu od dziesięcioleci produkowane są buty takich marek, jak Ryłko, Wojas czy Badura – firm, które łączą nowe trendy i technologie z tradycyjnym rzemiosłem i wysoką jakością materiałów. Dzięki temu buty z Małopolski są znane i doceniane na całym świecie.

Od rodzinnej firmy…

W Stanisławiu Dolnym dawniej niemal w każdym domu był zakład szewski. Podobnie w Wadowicach, gdzie do dziś buty szyte są ręcznie według tradycyjnego rzemiosła. Stanisław Ryłko swój pierwszy zakład szewski założył w pobliskiej Kalwarii Zebrzydowskiej w 1964 r., promując w Polsce modne wówczas na całym świecie „beatlesówki”. W ciągu niespełna dekady niewielka manufaktura wprowadziła do stałej produkcji kolekcję damską,
a w latach 80. stała się rozpoznawalną w Polsce i na świecie marką projektującą obuwie w zgodzie z panującymi aktualnie trendami. Po zażegnaniu kryzysu na rynku spowodowanego transformacją ustrojową firma nadal dynamicznie się rozwija — w całej Polsce pojawiają się salony firmowe (pierwszy z nich otwarty został przy ul. Floriańskiej w Krakowie w 1997 r.), a buty od Ryłko regularnie pojawiają się w stylizacjach prestiżowych magazynów o modzie.

… do wielkiego biznesu

Małopolska od dziesięcioleci jest polskim zagłębiem obuwniczym, a wieloletnia tradycja i doświadczenie dziś przekuwają się na biznesowy sukces i doskonałą jakość rodzimych wyrobów. Obecnie Wojas zatrudnia 1500 osób, Ryłko ma ponad 120 salonów w całym kraju, a największa polska sieć sklepów z butami — firma CCC eksportuje obuwie do 16 krajów, a jej przychód w ubiegłym roku osiągnął niebagatelną kwotę 3185 mln zł.
Według „Gazety Prawnej” w 2017 r. polska produkcja w przemyśle obuwniczym osiągnęła największy wskaźnik od czasów przystąpienia do Unii Europejskiej — w naszym kraju powstało aż 39 mln par butów. Ten wynik to w dużej mierze zasługa około 120 małopolskich firm, które do dziś doskonale radzą sobie na rynku.

Buty na wieczność

Sława małopolskich butów zawędrowała aż do Watykanu. To właśnie w Stanisławiu Dolnym szewc Stanisław Żmija na początku lat 80. zaprojektował i ręcznie wykonał „czerwone kamaszki”, które były prezentem dla Jana Pawła II. Wygodne i stylowe obuwie z rodzinnych stron na tyle przypadło do gustu Karolowi Wojtyle, że od tamtego czasu każdego roku paczka z nową parą trafiała do polskiego papieża.
Jakość ich wykonania była na tyle dobra, że w Watykanie małopolskie obuwie cieszyło się większym uznaniem niż to włoskie. „Niegdyś bardzo miłą reklamę zrobił nam ks. kardynał Stanisław Dziwisz. W jednej ze swoich wypowiedzi stwierdził, że buty włoskie są ładne, ale tylko na jeden sezon. Z kolei buty od pana Stanisława są wytrzymałe na zawsze. Na wieczność” — wspomina syn pana Stanisława Maciej, który przejął po ojcu prowadzenie firmy.

Pewnym krokiem w slow fashion

Produkcja butów w Małopolsce to nie tylko wielkie firmy prowadzone „z dziada pradziada”. Tworzeniem obuwia chętnie zajmują się też młodzi i zdolni projektanci, którzy filozofię swoich firm łączą z ideą slow fashion. Anka Letycja Walicka zaczynała od projektowania mody, a wiedzę i doświadczenie zdobywała w prestiżowych szkołach artystycznych w Polsce i Europie.
Po kilku latach poszukiwań znalazła swoją niszę — projektowanie oryginalnych butów z charakterem. Tworzenie obuwia jako sztukę traktuje też Michał Wojewodzic, The Shoemaker. W jego krakowskiej pracowni powstają ręcznie szyte buty zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn, ozdabiane w niebanalny sposób akcesoriami z metalu czy furta.

Szyte na miarę

W Małopolsce funkcjonuje też wiele firm, które poza kolekcjami do noszenia na co dzień oferują spersonalizowane obuwie na specjalne okazje. Taką ofertę posiada Butdam — marka specjalizująca się w damskim obuwiu ślubno-wizytowym oraz obuwiu do jazdy konnej oraz Akardo, który zlokalizowany jest w samym sercu szewskiego zagłębia — w Wadowicach.
Z szerokiej oferty obu wykonawców można dopasować do swoich potrzeb wysokość obcasa, kolor, rodzaj materiału i wykończenia, a nawet… zaprojektować  samodzielnie swoje wymarzone buty, wybierając osobiście takie detale, jak rodzaj fleku i wyściółki buta.