Dubrownik, jedną z najwspanialszych miejscowości na świecie, odwiedza rocznie ponad milion turystów. Zadar, zwany czasem „małym chorwackim Rzymem”, to drugie co do wielkości miasto Dalmacji. Wybierzmy się w podróż, by zobaczyć urok obu tych miejsc na własne oczy.

 

DWIE PERSPEKTYWY

Główny deptak miasta – Stradun (oficjalnie Placa) – to idealne miejsce, by chłonąć urodę Dubrownika. Aleja rozciąga się pomiędzy dwiema bramami miejskimi, Pile i Peskarija, a rzymski rozkład ulic gwarantuje, że prędzej czy później trafi tu każdy spacerowicz. Ci, którzy wolą zobaczyć panoramę miasta, mogą wybrać przechadzkę po murach obronnych Dubrownika (wymagany jest bilet wstępu). Mury mają blisko dwa kilometry długości, do dwudziestu pięciu metrów wysokości i pozwalają spojrzeć na Dubrownik z zupełnie innej perspektywy: na kilkusetletnich dachach wylegują się koty, tu i ówdzie suszy się pranie, a w dole widać mieszkańców spacerujących po wypolerowanej przez tysiące stóp nawierzchni starego miasta.

NA FILMOWYM PLANIE

Lokrum to niewielka wyspa położona na południowy wschód od murów Dubrownika i jedno z ulubionych miejsc wypoczynku mieszkańców oraz turystów. Aby się tam dostać, wystarczy 15-minutowy rejs promem kursującym ze starego portu w pobliżu dubrownickiej starówki. Na terenie wyspy, która od 1963 roku jest w całości rezerwatem przyrody, znajdują się ogród botaniczny, twierdza Fort Royal, piękne plaże oraz słone jeziorko, nazywane Morzem Martwym (Mrtvo more). Fanów serialu HBO „Gra o Tron” przyciąga tu fakt, że Lokrum posłużyło za scenerię do serialowego miasta Qarth.

RAJ DLA MELOMANA

Na wielbicieli muzyki klasycznej czeka prawdziwa gratka – Dubrovnik Summer Festival (Dubrovačke ljetne igre). Ten najstarszy i najbardziej ceniony chorwacki festiwal obchodzi w tym roku swoje 70-lecie! Jak co roku, między 10 lipca a 25 sierpnia, w Dubrowniku będzie można podziwiać największych światowych kompozytorów, solistów i orkiestry. Wiele koncertów odbywa się pod gołym niebem, w historycznych lokalizacjach, takich jak atrium Pałacu Rektorów, plac przed kościołem św. Błażeja, czy na tarasach twierdz Revelin i Lovrijenac. Ukoronowaniem pierwszego dnia festiwalu tradycyjnie jest pokaz sztucznych ogni, który najlepiej obserwować ze Stradunu, portu lub Wzgórza Srđ.  Zarezerwuj juz dziś lot #PROSTOzKRAKOWA do DUBROWNIKA

„KALELARGA, MOJA RADOŚCI”

W latach 80. Tomislav Ivčić (a wraz z nim cała Chorwacja) śpiewał „Kalelarga, moja radości / Tu przeżyłem swoje najlepsze dni”. Ulica Široka, zwana przez miejscowych „Kalelarga” (ze starowłoskiego Calle Larga, czyli szeroka ulica) to historyczna ulica Zadaru. Centrum życia publicznego od ponad dwóch tysięcy lat prowadzi do wielu słynnych zabytków miasta: rzymskiego forum, charakterystycznego ze względu na swój nietypowy kształt kościoła Świętego Donata czy placu Narodowego (Narodni Trg).

MORSKIE ORGANY I POWITANIE SŁOŃCA

Wieczorami kroki turystów i mieszkańców kierują się w kierunku nadmorskiej promenady. To nie tylko idealne miejsce do obserwowania osławionych zachodów słońca, ale przede wszystkim punkt, gdzie codziennie można usłyszeć wyjątkowy koncert, którego głównym wykonawcą są… morskie fale. Morskie Organy (Morske orgulje), wybudowane w 2005 roku w ramach projektu przebudowy nowego wybrzeża, – szybko zyskały międzynarodową sławę i dla wielu stały się główną atrakcją miasta. Ten eksperymentalny instrument składa się z licznych marmurowych stopni, w których wydrążono specjalne otwory i umieszczono zestaw rur-piszczałek. Powstała w ten sposób sieć pudeł rezonansowych, które pod wpływem ruchu fal i wiatru wydają harmonijne dźwięki. Twórca urządzenia, architekt Nikola Bašić, jest również autorem drugiej instalacji promenady – Powitania Słońca (Pozdrav Suncu). Konstrukcja z 300 szklanych płyt imitujących układ słoneczny w ciągu dnia zbiera energię słoneczną, aby po zmroku zaprezentować niezwykły wielobarwny pokaz świateł.  Zarezerwuj już dziś lot #PROSTOzKRAKOW do ZADARU

SMAK DALMACJI

Wizyta w Zadarze to doskonała okazja, by spróbować maraschino. Ten słodki likier zawierający 33-40% alkoholu destylowany jest ze sfermentowanego soku maraski (gorzka odmiana dzikiej wiśni rosnącej tylko w Dalmacji) z dodatkiem aromatów płatków dzikiej róży i kwiatów pomarańczy. Oryginalny przepis został opracowany na początku XVI wieku w klasztorze dominikanów w Zadarze. Pod koniec XVIII wieku maraschino stał się popularny w całej Europie, zwłaszcza w Anglii (królowa Wiktoria importowała trunek na potrzeby brytyjskiego dworu wojskowymi statkami). Do jego wielbicieli zalicza się takie postaci, jak Napoleon Bonaparte, Giacomo Casanova, Ernest Hemingway, Orson Welles czy Charlie Chaplin.