To jedno z najbardziej fascynujących miast nad Bałtykiem. Bogate średniowieczne dziedzictwo doskonale koegzystuje tu z bliską futuryzmowi nowoczesnością. Przeglądający się w wodach Zatoki Fińskiej Tallinn uchodzi za pioniera w dziedzinie innowacji, cyfryzacji i rozwiązań smart city. W równym stopniu pozostaje jednak żywą kroniką bogatej przeszłości z czasów Ligi Hanzeatyckiej. Tu można wybrać się na spacer brukowanymi uliczkami średniowiecznej starówki wpisanej na listę UNESCO i poczuć atmosferę wiekowego portowego miasta. To unikalne połączenie czyni stolicę Estonii idealnym kierunkiem zarówno dla miłośników historii, jak i nowoczesnych podróżników.

IMD Smart City Index to coroczny ranking oceniający inteligentne miasta świata, publikowany przez Międzynarodowy Instytut Rozwoju Zarządzania. Stolica Estonii uplasowała się w tym roku na wysokiej 22. pozycji, wyprzedzając Wiedeń, Warszawę czy nawet futurystyczny Rijad – stolicę Arabii Saudyjskiej. Jednocześnie pozostaje Tallinn jednym z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast Europy. Dokąd zatem pójść i co zwiedzić w tej niezwykłej metropolii?

Vanalinn

Stare Miasto stolicy Estonii (Tallinna vanalinn) to bez wątpienia jedna z największych atrakcji nadbałtyckich. Jak podaje UNESCO, Tallinn rozwinął się jako kluczowy ośrodek Hanzy, którego świetność do dziś przejawia się w przepychu budowli publicznych, szczególnie kościołów, a także architektury mieszkalnej domów kupieckich, wyjątkowo dobrze zachowanych pomimo szkód wyrządzonych na przestrzeni wieków przez pożary i wojny. Infrastruktura, jaka powstała tu między XI a XV wiekiem, zachowała się w stanie, który do dziś budzi zachwyt historyków.

Vanalinn podzielony jest na część dolną i górną. Tę pierwszą tłumnie odwiedzają turyści. Druga, mniej uczęszczana, kusi zapierającymi dech panoramami na bałtycką metropolię.

The historic centre of Tallinn, a UNESCO heritage site in Estonia

Od lewej widzimy kościół św. Olafa oraz monumentalny Sobór św. Aleksandra Newskiego, zza którego wyrasta zamkowa wieża Pikk Hermann. Pośrodku panoramy dominuje smukła wieża ratusza miejskiego, a po prawej – klasycystyczny Dom Stenbocka – siedziba estońskiego rządu, oraz wieża Katedry Najświętszej Marii Panny.

Toompea

Toompea to inaczej wzgórze katedralne. Nazwą tą określa się wapienne wzniesienie górujące nad Tallinnem. Tu właśnie rezyduje zabytkowe Górne Miasto. Legenda mówi, iż zbudowano je na kurhanie Kaleva, praojca Finów, bohatera podań estońskich i karelskich. Pierwotnie Toompea była siedzibą rycerzy, biskupów, arystokracji i administracji państwowej.

Główną i największą zarazem budowlą wieńczącą wzgórze jest średniowieczny zamek. Pierwotnie twierdzę wznieśli tu Duńczycy, potem przebudowali ją Krzyżacy. W XVIII wieku zamek został wzbogacony o barokowe skrzydło pałacowe. Dziś jest siedzibą Riigikogu – estońskiego parlamentu. Warto obejść budowlę dookoła, podziwiając zwłaszcza najstarszą, średniowieczną część wraz z jej emblematyczną, 45-metrową wieżą Pikk Hermann — jedną z najwyższych budowli późnego średniowiecza nad Bałtykiem. Jednakże wnętrza samego zamku Toompea również można zwiedzać.

Tuż obok, po przeciwnej stronie Placu Zamkowego, wznosi się przepiękna, zdobna świątynia o pięciu cebulastych kopułach. Sobór św. Aleksandra Newskiego jest katedrą metropolitalną autonomicznego Estońskiego Kościoła Prawosławnego. Obiekt postawiono pod koniec XIX wieku, a pełnił po części niechlubną funkcję narzędzia rusyfikacji. Z kolei w okresie ZSRR władze chciały przebudować go na… planetarium! Na szczęście ta imponująca budowla przetrwała wszelkie religijne i polityczne zawieruchy. Wstęp do świątyni jest bezpłatny, ale pamiętać należy o tym, by nie zakłócać spokoju wiernych w czasie nabożeństw. W środku odnajdziemy trzy ołtarze. Przed głównym uwagę zwraca wspaniały dwurzędowy ikonostas. Co ciekawe, sobór szczyci się aż jedenastoma dzwonami, a największy z nich ważyć ma 16 ton!

Wzgórze Toompea to też labirynt malowniczych wąskich uliczek z odrestaurowaną zabudową. Warto zapuścić się w tutejsze zaułki, na własną rękę odszukując ukryte perły architektury, lokalne kawiarenki czy sklepiki z rękodziełem. Koniecznie zobaczyć należy chociażby neorenesansowy Dom Rycerstwa Estońskiego oraz odwiedzić dwa wspaniałe punkty widokowe. Platforma Kohtuotsa znajduje się po północno-wschodniej stronie wzgórza. Z tarasu roztacza się wspaniały widok na czerwone dachy i strzeliste wieże Starego Miasta, a dalej na lśniącą, nowoczesną zabudowę, port i samą Zatokę Fińską. Nieopodal, po północnej stronie wzgórza, turystów kusi punkt Patkuli. Roztacza się zeń wspaniały, idylliczny wręcz widok na dolną część Starego Miasta, mury obronne z basztami i dalej, oczywiście, na morze.

All-linn

Wielu turystów kochających symbolikę rozpoczyna zwiedzanie zabytkowego Dolnego Miasta, wkraczając do niego od wschodu przez Viru Väravad — dawną bramę strzegącą Tallinna. Dziś zostały po niej dwie imponujące wieże strażnicze, których historia sięga XIV wieku. To bodaj najczęściej fotografowany zabytek w Estonii! Brama Viru jest częścią fortyfikacji miejskich, które same w sobie stanowią do dziś nie lada atrakcję. Mury obronne miały tu aż 46 baszt, z których do dziś zachowało się nieco ponad 20.

Gdy tylko przekroczymy Viru, możemy skierować się na prawo w stronę wieży Hellemann. Tu bowiem warto się wspiąć na mury miejskie i zadaszonym traktem przejść do baszty Munkadetagune. Wstęp jest biletowany. To trasa często pomijana przez komercyjne przewodniki, tymczasem zachwycają tu zwiedzających drewniane krużganki, wąskie przejścia i widoki na czerwone dachy Starego Miasta.

Przy wieży Hellemann znajduje się też Katariina käik – łatwy do przeoczenia 150-metrowy pasaż między ulicami Vene i Müürivahe. Koniecznie należy tu zajrzeć, by zachwycić się docenianym również przez filmowców klimatem średniowiecznego Tallinna. Warto przyjrzeć się także ofercie tutejszych warsztatów rzemieślniczych. Jak na średniowieczne miasto bowiem przystało, Tallinn szczyci się bogatą ofertą rękodzieła.

Po dotarciu do Vene, ledwie 100 metrów dzielić nas będzie od głównego placu Starego Miasta. Koniecznie musimy zajrzeć tu do apteki. Taka rekomendacja wydawać się może dziwna, jednak to jedno ze sztandarowych miejsc w Estonii. Mowa tu bowiem nie o zwykłym sklepie z lekami, ale o najstarszej działającej aptece, która pamięta jeszcze rycerzy i królów. Pierwszy raz wspomniano o niej w 1422 roku, kiedy to miała już trzeciego właściciela. Działa więc nieprzerwanie już od przeszło 600 lat! Dziś można tu nie tylko zaopatrzyć się w leki, ale i zwiedzić niewielkie muzeum eksponujące stare instrumenty medyczne, zabytkowe narzędzia apteczne i inne osobliwości.

Po przeciwnej stronie placu wznosi się z kolei masywny, późnogotycki ratusz ze strzelistą 63-metrową wieżą — najstarszy taki obiekt w całej Europie Północnej. Ta XIII-wieczna budowla uważana jest, podobnie jak brama Viru, za jeden z głównych symboli miasta.

Z głównego placu warto ruszyć wprost na ulicę Pikk. To główny niegdyś trakt miejski, który łączył zamek z portem. Tutaj swoje kamienice i kantory mieli hanzeatyccy kupcy, a gildie i bractwa – swe siedziby. Przez stulecia ulica ta była wizytówką bogactwa Tallinna; dziś mieszczą się tu galerie sztuki, małe muzea i kawiarenki.

Co warto na ulicy Pikk zobaczyć? Wszystko! Każdy budynek wart jest naszej uwagi. Po drodze trafimy na wzniesiony w 1410 roku Dom Wielkiej Gildii z Muzeum Historii Estonii, słynny zespół kamienic Trzy Siostry, Dom Bractwa Czarnogłowych, czy w końcu na basztę Gruba Małgorzata, w której mieści się obecnie oddział Estońskiego Muzeum Morskiego.

Tallinn Nowoczesny

Piękno stolicy Estonii widoczne jest w mariażu żywej historii z inteligentną nowoczesnością. Jednym z miejsc, które potwierdzają ów fakt, jest Noblessner – port i dawny obszar przemysłowy w północnej części miasta przekształcony w obszar kulturalny i mieszkalny z muzeum, centrum sztuki, browarem rzemieślniczym, mariną, promenadą nadmorską oraz kawiarniami i restauracjami. Tamże odnajdziemy Fabrykę Wynalazków PROTO – nowoczesne, multimedialne muzeum innowacji i zarazem pierwsze edukacyjne centrum wirtualnej rzeczywistości, które oferuje nowatorskie i unikalne doświadczenia, niespotykane nigdzie indziej w Europie. A dzięki goglom VR można przenieść się tu do świata wynalazków Juliusza Verne’a.

Intrygujące jest również Telliskivi Loomelinnak. Przestrzeń ta działa na terenie dawnej fabryki i pełni funkcję platformy dla estońskiej społeczności kreatywnej. Mieści przeszło 300 firm, kilkadziesiąt sklepów, siedem galerii, dwa teatry i multum przestrzeni wystawowych – także pod gołym niebem. Corocznie odbywa się tu blisko tysiąc wydarzeń kulturalnych!

PROTO, Tallinn
Noblessner, Tallinn

Dobrze wiedzieć
Dobrze wiedzieć

Z WIZYTĄ W ZAMKU

Zamek Toompea jest otwarty dla zwiedzających, jednak możliwe są jedynie wizyty grupowe (10-35 osób). Po uprzedniej rezerwacji wejść można na teren od poniedziałku do czwartku w godzinach 10.00-15.00 oraz w piątek w godzinach 10.00-13.00. Należy okazać ważny dokument tożsamości ze zdjęciem: dowód osobisty, paszport, prawo jazdy lub legitymację studencką. Najtrudniej dostać się na Pikk Hermann – zamkową wieżę. Otwierana dla zwiedzających jest zaledwie trzy razy w roku – w kwietniu, kiedy to urządza się dzień otwarty w parlamencie, 4 czerwca w Dniu Flagi Narodowej oraz 20 sierpnia w Dniu Odzyskania Niepodległości.

TALLINN CARD

Doskonałym wsparciem dla turystów jest oficjalna, nowoczesna karta miejska. Daje ona darmowy dostęp do przeszło 50 muzeów i innych atrakcji, a także pozwala bezpłatnie korzystać z komunikacji miejskiej! Doba kosztuje 43 euro za osobę dorosłą i 25 za dziecko. Można też wybrać opcję 72-godzinną (odpowiednio 76 i 39 euro). Kartę można kupić na miejscu, w sklepie internetowym na visittallinn.ee oraz wygodnie przez aplikację na systemy Android i iOS, wyposażoną w interaktywną mapę i opisy. Każda osoba dorosła legitymująca się kartą może wprowadzać ze sobą bezpłatnie dwoje dzieci w wieku do 7